Dlaczego większość konsultantów nie może spełnić oczekiwań klienta?
Firmie tej sprzedawano za każdym razem mniej więcej to samo: „najlepszy zespół”, „pełne zaangażowanie”, „znajomość branży”. A do stołu finalnie siadali ludzie, którzy nigdy wcześniej nie przekroczyli progu hali produkcyjnej. Tego braku doświadczenia nie da się nadrobić dobrymi chęciami.
Najdroższy błąd podczas zatrudniania nowego menedżera
Możesz zatrudnić świetnego kapitana, ale jeśli przy każdej zmianie kursu wyrywasz mu ster z rąk, nadal sam kierujesz okrętem. W wielu firmach dokładnie tak wygląda zatrudnienie menedżera. Na papierze dostaje on odpowiedzialność, w praktyce zaś, każda ważniejsza decyzja nadal wraca na biurko właściciela.
Odkryj swoją niszę, a klient to doceni
Na pewnym etapie rozwoju pojawia się pokusa, żeby robić wszystko dla wszystkich. Na papierze taka oferta może wyglądać naprawdę imponująco i dawać poczucie bezpieczeństwa. W rzeczywistości to droga na skróty, a dzisiejszy rynek rzadko nagradza ogólnikowość i jeszcze rzadziej pozwala na niej dobrze zarobić.
Możesz zatrudnić świetnego dyrektora i mieć te same problemy
Nowego dyrektora zatrudniano trzy razy. Dwie pierwsze próby okazały się porażką, a za każdą nieudaną rekrutację firma zapłaciła podwójnie. Raz za sam proces i wdrożenie, drugi raz za decyzje – te, które były błędne, te, które nie zostały podjęte na czas, albo za rozwiązania forsowane ponad budżet. Obszar produkcji i logistyki przez ten czas nadal nie miał realnego gospodarza. W sumie zmarnowano 14 miesięcy.
Bałagan w marce, bałagan w strategii, bałagan w głowie
Spójna komunikacja działa przez kumulację pasujących do siebie elementów. Każdy kolejny post, oferta, reklama, podstrona czy slajd korzysta ze skojarzeń zbudowanych wcześniej i jednocześnie je wzmacnia. Jeżeli ten mechanizm się rozpada, mamy do czynienia z wizualnym bałaganem.
Sprzedaż za wszelką cenę? 10 mitów o sprzedaży, które brzydko się zestarzały
Właściciele firm chcą wierzyć, że dobry handlowiec to ten, który zawsze dopina sprzedaż. Wejdzie, zagada, przekona, wyważy drzwi – jeśli trzeba – ale wyjdzie z podpisem. To płytkie spojrzenie na pracę sprzedawcy, które niestety wciąż potrafi zdefiniować rekrutację, system premiowy i to, czego oczekuje się od zespołu.