60%
krótszy czas prekwalifikacji i pozyskania jednego klienta
+3 etapy
prekwalifikacji zanim handlowiec wyjeżdża w teren
+1 model
sprzedaży oparty na wartości marki, nie na relacji z przypadkowym kontrahentem
01 Kontekst – kim był klient i co widział jako problem
Rodzinna winnica. 43 hektary. Za sobą rebranding od podstaw — nowa tożsamość, zdefiniowane DNA, historia marki oparta na miejscu i filozofii zaproszenia.
Marka była gotowa. Silna. Wyróżniająca się.
Handlowcy jeździli. Robili degustacje. Wracali bez umów.
Kiedy do Louder Higher trafił ponownie, pytanie było inne: mamy markę – dlaczego handlowcy jej nie używają? Każdy opowiadał inną historię. Albo nie opowiadał żadnej. Marka nie wchodziła do rozmów z kontrahentami, nie pojawiała się w negocjacjach, nie zbijała obiekcji – choć była jednym z najsilniejszych argumentów, którymi dysponował zespół.
Do tego dochodził problem procesu. Handlowcy jeździli do kontrahentów bez żadnej prekwalifikacji – wybierali ich intuicyjnie, przeglądając social media. Degustacja to inwestycja czasu: dojazd, przygotowanie, prezentacja. Bez wcześniejszego sprawdzenia, czy kontrahent pasuje do profilu – każda wizyta mogła być wizytą u kogoś, kto nigdy nie kupi. Nikt tego nie mierzył.
Nie wiedział jeszcze, że problem nie leżał w narzędziach. Leżał w tym, że silna marka nie była wykorzystywana jako argument sprzedażowy, a proces sprzedaży nie istniał.
02 Stawka – ile kosztowała bezczynność
- Handlowiec wyjeżdżający bez prekwalifikacji to koszt, który nie jest widoczny w żadnym raporcie.
- Czas dojazdu. Czas degustacji. Czas follow-upu. Kontrahent wybrany na podstawie przejrzenia social mediów. żadnej gwarancji, że to właściwy segment. żadnej gwarancji, że rozmowa zakończy się czymkolwiek poza uprzejmym podziękowaniem.
- Dwa poziomy ryzyka: pierwszy – przepalony czas przy każdej wizycie bez efektu. Drugi – marka premium wchodząca do niewłaściwych kanałów, przez co już ryzykuje własną pozycję, zanim zdąży ją zbudować.
03 Diagnoza – co naprawdę było źródłem
Problemem nie był brak narzędzi dla handlowców. Brak narzędzi uczciwie pokazywał, że nikt nie przełożył siły marki na język sprzedaży – i nie zdecydował, do kogo i z czym handlowiec ma w ogóle jechać.
WOW moment nastąpił, gdy na tablicy pojawiło się zestawienie: historia marki, terroir, filozofia zaproszenia – i lista kontrahentów, do których jeździli handlowcy. Nie było między nimi jakiegokolwiek związku. Marka miała silny fundament, ale nie odgrywała żadnej roli w procesie negocjacji.
Kiedy zmapowaliśmy proces sprzedaży, obraz był równie wyraźny. Luki na każdym etapie. I tyle wersji procesu, ilu handlowców – każdy realizował go inaczej, według własnego uznania. To nie był proces. To była seria indywidualnych prób.
Odkrycie było podwójne.
- Pierwsze: sama marka, jej historia i storytelling to narzędzie sprzedażowe – nie materiał na stronę internetową. Każdy członek zespołu powinien opowiadać tę samą historię i używać jej do negocjacji i zbijania obiekcji.
- Drugie: dotychczasowy model zakładał budowanie relacji z każdym, kto wyglądał obiecująco w social mediach, na stronie internetowej Value-based selling zaczyna się od pytania, komu ta wartość w ogóle odpowiada.
„Przychodząc do Louder Higher, dostrzegaliśmy pewne luki, ale przez chaos nie byliśmy w stanie zidentyfikować ich prawdziwego źródła. Diagnoza otworzyła nam oczy.”
04 Decyzja – co klient postanowił po diagnozie
Jedna decyzja, trzy konsekwencje.
- Zmiana modelu sprzedaży: pełne zaangażowanie zasobów dopiero po wstępnej deklaracji kontrahenta – nie przed. Oznacza to trzy nowe etapy, których wcześniej nie było: segmentacja i priorytetyzacja przed pierwszym kontaktem, rozmowa telefoniczna jako diagnoza, wysyłka samplera jako test gotowości do rozmowy.
- Równolegle: ujednolicenie tego, jak zespół opowiada o marce. Jedna historia, jeden język, wspólne argumenty i sposób zbijania obiekcji. Marka przestała być tłem – stała się narzędziem.
- Handlowiec jedzie do kogoś, kto już poznał markę, produkt oraz wyraził wstępną deklarację zamówienia.
- Czego zaniechano: degustacji na ślepo. Researchu przez przeglądanie social mediów. Wchodzenia z pełnym zaangażowaniem do kontrahenta, który nie przeszedł żadnego filtra.
05 Efekt – co się zmieniło
- Czas pozyskania jednego klienta skrócił się o 60%. Ten sam zespół, ten sam budżet – więcej domkniętych rozmów w tym samym oknie czasowym.
- Zmiana, której nie widać w liczbach: handlowcy wiedzą, co mówić. Wiedzą, do kogo mówią. Wiedzą, jak otworzyć rozmowę, jak zbić obiekcję, jak zamknąć. Marka przestała być tłem – stała się argumentem.
- Model działa bez nadzoru z zewnątrz. Narzędzia zostały – zależność nie.
„To może Founder przyznaje, że nowy model skrócił czas pozyskania klienta – i że ten sam zespół domyka dziś więcej rozmów w tym samym czasie.”
Wystarczy
Jeden Krok
Jeśli twoja firma też wie, czego potrzebuje – i od miesięcy to realizuje bez efektu – może warto sprawdzić, czy naprawia właściwy problem.
Diagnoza Founderska to sesja z założycielami Louder Higher trwająca 3 godziny, po której otrzymasz raport w ciągu 72 godzin. Koszt: 4 500 zł.
Testymoniale
Grzegorz Górski
CEO Footballcode.eu
Świetna współpraca w kontekście strategii biznesu. Trafne analizy, przemyślane finalne rozwiązania. Dzięki życiowemu oraz biznesowemu doświadczeniu, ale też partnerskiemu podejściu współpracę z Louder Higher śmiało oceniam jako godnie i wartościowo spędzony czas!
Anna Gamrot
Co-founder What The Nut
Praca z Louder Higher to zupełnie inny poziom podejścia do strategii biznesowej. Nie ma tu „złotych rad” z pozycji wyższości ani gotowych recept na sukces. Jest uważny proces, w którym krok po kroku odkrywają to, co w firmie najlepsze – zasoby, pomysły, potencjał. Dzięki temu strategia nie jest sztucznie „doklejonym” planem, tylko naturalnym rozwinięciem tego, co już działa i ma moc, żeby przynieść realny efekt biznesowy.
Michał Dyba
Export Manager MyWam Sp. z o.o
Wskazówki Kuby to wyłącznie praktyczna esencja. Jego uwagi pomogły mi szybciej osiągnąć moje cele niż się spodziewałem, a wiem, że po jego szkoleniu, sięgnę dalej niż planowałem. Proces był intensywny, ale bardzo konkretny. Fajnie, że jako klient będę mógł dalej czerpać z jego wiedzy i profesjonalizmu jego zespołu. Polecam każdemu (poza konkurencją)!
Case Studies
They came for a communication strategy. The left with a decision to rebrand.
They came for a communication strategy. The left with something they really needed.
They knew how to sell in their own market. Poland? They started from zero.